Support

Wiadomości na Twój email

Czy FED podniesie stopy procentowe na wrześniowym posiedzeniu?




  

Rok 2008 nie przyniesie pozytywnych zmian dla biznesu

12.06.2008

Rok 2008 nie przyniesie pozytywnych zmian dla biznesu

Gospodarka amerykańska wciąż boryka się z wieloma trudnościami, co nie wróży dobrze sytuacji firm w drugiej połowie 2008 r. – twierdzi w swojej analizie wiodący ubezpieczyciel należności handlowych, Euler Hermes ACI (USA).

Rosnące ceny energii, spóźniony efekt zacieśnienia polityki monetarnej przez amerykański Bank Rezerwy Federalnej w 2006 r., zapaść na rynku mieszkaniowym i trudne warunki kredytowania to czynniki, które wspólnie działają na niekorzyść gospodarki w USA”, mówi Główny Ekonomista Euler Hermes ACI, Dan North. „Wprawdzie amerykańskie Narodowe Biuro Badań Ekonomicznych (NBER) nie ogłosiło jeszcze oficjalnie recesji, jednak aktualna sytuacja wydaje się wpisywać w definicję tego zjawiska: ‘Recesja to znaczny spadek działalności gospodarczej w całej gospodarce, utrzymujący się powyżej kilku miesięcy, zwykle odzwierciedlony poziomem realnego PKB, realnego dochodu, zatrudnienia, produkcji przemysłowej oraz sprzedaży hurtowej i detalicznej.’

Przyglądając się każdej z tych zmiennych, North uważa, iż istnieją dowody potwierdzające wystąpienie recesji. „W ostatnich dwóch kwartałach realny PKB był dodatni, ale jeśli pominiemy jedyną silną stronę amerykańskiej gospodarki – eksport netto – wzrost PKB wyniósłby -0,4% w IV kwartale 2007 r. i 0,1% w I kwartale 2008 r.”, wyjaśnia ekonomista. Realny dochód utrzymał poziom, ale realne wynagrodzenia w ujęciu rocznym spadają od sześciu miesięcy. Wynagrodzenia z działalności pozarolniczej kurczą się od czterech miesięcy i „prawdopodobnie w kolejnym miesiącu również się obniżą, zależnie od piątkowego raportu nt. stanu zatrudnienia,” mówi North. Produkcja przemysłowa spadała w ciągu dwóch z trzech ostatnich miesięcy i w ujęciu rok-do-roku wzrosła jedynie o 0,2%. Realna sprzedaż detaliczna w ujęciu całorocznym od 6 miesięcy wykazuje spadek, niezależnie od tego, czy uwzględnimy samochody i gaz. „Dane te z całą pewnością wskazują na symptomy recesji,” oświadcza North.

Dodatkowo North wskazuje na ceny benzyny, które osiągnęły rekordowo wysoką wartość prawie USD 4,00 za galon (3,8 litra) (dane skorygowane o inflację). W rezultacie, ilość mil przejechanych na autostradach w USA obniżała się przez pięć kolejnych miesięcy (w ujęciu rocznym), ostatnio w marcu ustanawiając rekord na poziomie -4,3%. „Jeśli Amerykanie mniej poruszają się samochodami, w mniejszym stopniu stymulują działalność gospodarczą w innych miejscach kraju,” komentuje North. „Ostatnim razem ilość przejechanych mil spadła podczas kryzysu energetycznego w latach 1979 – 1980, a jeden jedyny raz wcześniej – podczas kryzysu energetycznego w 1974 r. Obydwa te zdarzenia szły w parze z recesją.

Zdaniem Northa, nawet Bank Rezerwy Federalnej zdaje sobie sprawę z recesji. Protokół z posiedzenia Banku w dniach 29-30 kwietnia przewidywał „obniżenie realnego PKB w pierwszej połowie 2008 r.”, a 3 czerwca Prezes Fedu, Ben Bernanke, powiedział w swoim przemówieniu przed Międzynarodowym Funduszem Walutowym, że „ryzyko osłabienia wzrostu utrzyma się." Jak wyjaśnił jednak North, Bank Rezerwy Federalnej zakłada również, iż jego polityka okaże się skuteczna w dłuższym okresie oraz wskazuje na zagrożenie inflacją, co wyraźnie sugeruje spowolnienie lub bliski koniec bieżącego cyklu rozluźnienia polityki monetarnej. W odpowiedzi dolar amerykański nieco się ustabilizował, zyskując 3,6% do euro w porównaniu do rekordowo niskiego poziomu z 22 kwietnia. „Jednym z możliwych scenariuszy na przyszłość jest przeniesienie się osłabienia w USA na gospodarkę europejską w dalszych miesiącach roku, co zmusi Europejski Bank Centralny do obniżki stóp, a tym samym dalszego umocnienia dolara,” mówi North. „Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, dolar z pewnością wykaże gwałtowne odbicie, jako ze obecnie jest znacznie niedoszacowany.”

Czynniki przyczyniające się do recesji i trudnej sytuacji spółek obserwujemy już od pewnego czasu, a za spadkiem koniunktury przemawia wiele danych. Oznacza to poważne trudności dla firm aż do 2009 r.”, podsumowuje North.


Autor:  TALKING HEADS PR

Powrót do listy


Zobacz również:

Artykuły
  • Powrót do listypa Środkowa – szansa, ale nie bez ryzyka
  • Europa Środkowa – szansa, ale nie bez ryzykaindex.php?ELEMEFranklin Templeton Investments wierzy w Polską waluents/bitrix/news/Sposób na bessę - portfel na rok 2008ript>
    Użytkownik:
    E-mail:
    Napisz komentarz

    Otwarte tagi:  

    Spam bot zabezpieczenie (CAPTCHA):
    Wpisz tekst z obrazka:
    Spam bot zabezpieczenie (CAPTCHA)
Reklama
Powiązane tagi